| Print Print Page
Test Alfine "na żywo", część 1
Test Alfine "na żywo", część 1.


Tomek Wiśniewski
jest zapalonym bikerem z krwi i kości, w dodatku realizuje się 24h na dobę jako właściciel i sprzedawca w swojej firmie MAXXBIKE w Łodzi, oraz jako zawodnik. Pasją Tomka jest ściganie się w maratonach rowerowych, używa do tego celu piasty wielobiegowej. Postanowiliśmy sprawdzić jak sprawuje się nasza 11-ka Alfine w warunkach lekko odbiegających od tradycyjnego komfortu. Tomek testuje naszą piastę od kwietnia, a Wy za pośrednictwem komunikatów na naszej stronie możecie śledzić przebieg testu. Dziś pierwsze dwa miesiące: kwiecień i maj.

KWIECIEŃ.

Rower został zmontowany 2.04.2011, napęd został oparty na piaście 11 biegowej Alfine z zębatką 20z. Korba Shimano Deore XT z jedną koronką 44z.

3.04. - maraton w Otwocku (Mazovia MTB) - 48km suche szutry bez wymagających podjazdów, układ jednorzędowy wystarczył. Szerszy zakres przełożeń daje więcej możliwości, choć sprawia wrażenie bardziej delikatnego od 8-biegowego odpowiednika. Drobne kłopoty ze zdrowiem nie nastawiają optymistycznie do wyniku.

W tygodniu jazdy po okolicznych asfaltach pomiędzy 20-45km. (Niestety praca)

10.04. - trening w grupie znajomych, 108km po suchym asfalcie. Piasta działa zadowalająco na wszystkich biegach. Możliwość zmiany biegów po dwa poprawia dynamikę operowania napędem.

17.04. - maraton w Daleszycach (MTB Cross Maraton). Z racji dużo większej trudności "ligi" rower dostał dodatkowy bieg z przodu - 28z. Trasa (73km) w miarę sucha, nawierzchnie różnej maści. Dzięki poszerzeniu zakresu pracy przełożeń, byłem w stanie podjeżdżać pod wzniesienia gdzie nie najgorsi zawodnicy z układem 3x9 już szli. Na jednym z pierwszych podjazdów przy używaniu biegu pierwszego w piaście zauważyłem przeskoki na dwójkę, mimo że według wskaźników piasta była wyregulowana prawidłowo, musiałem nieco naciągnąć linkę. Do finiszu było już dobrze. Rezultat - wynik na "lidze" nieco lepszy niż najlepszy z 2010.

Miesiąc kwiecień zakończyłem z przejazdem 740km.


MAJ

1.05. - maraton szosowy Łódź (ŻTC). Przyszła pora na sprawdzenie piasty w wysokich przełożeniach. W pierwszym opisie Alfine w prasie rowerowej piasta uzyskała kilka słów uznania za pracę na biegach 7-11. Na trasie 41km (tylko asfalt) uzyskałem 3 czas w kategorii M3. Nadal utrzymuję, że piasta działa lepiej od poprzedniej. Trasa niewymagająca, ale satysfakcja z podium jest:D

7.05. - maraton Sandomierz (MTB Cross Maraton). Szczerze mówiąc, spodziewałem się nieco trudniejszego maratonu. Dystans ten sam co w Daleszycach - 73km, ale dużo prostszy. Kilka krótkich ostrych podjazdów pokazało przewagę piasty w szybkości zmiany biegów nad układami zewnętrznymi. Wynik dużo lepszy od uzyskanego w Daleszycach. Załamanie pogody nastąpiło po dojechaniu na metę więc nie miało wpływu na sprzęt.

Do końca miesiąca niewielkie treningi w tygodniu plus jazdy w grupie w niedzielę, na razie tylko asfalt. Pogoda dopisuje, cały czas sucho. Miesiąc maj zakończyłem wynikiem 840km.